niedziela, 21 listopada 2021

Kim Ty właściwie jesteś? (AsuSaku)

 



Dla Krropci

W zielonych oczach mogłeś wyczytać wszystko:
 teraz widziałeś rozpacz i ból utraty.

Dogasający odłamek papierosowego tytoniu tlił się na brunatnej, ziemistej posadzce. Będąc na wojnie nie przykładałeś uwagi, na przyjęte w społeczeństwie zasady i pominąłeś typowe dla palaczy strącenie peta do ceramicznej popielniczki.
Po prostu jej nie posiadałeś.

sobota, 13 listopada 2021

Zanim odejdziesz (NaruSaku)

 



Zanim odejdziesz.


Bomba wybuchła 17 kwietnia 2010 roku, zabierając ze sobą kilkanaście ludzkich żyć. Na połowę więcej sprowadziła mniejsze lub większe kalectwo, uszczerbek na zdrowiu fizycznym, a jeszcze więcej ludzi pogrążyło się w rozpaczy, tracąc przy tym komfort psychiczny i popadając w depresję.

Gdyby otrzymał pomoc wcześniej. Sakura często obwiniała się za jego śmierć. Przeklinała samą siebie, że w tamtym momencie, to właśnie on był na miejscu, na którym przecież miała być właśnie ona.

Każdy dzień był nową katorgą. Kiedy wstawała rano, gotowała wodę w czajniku, którą następnie wlewała do pustej szklanki, później odliczała kolejne minuty, na niewielkim, wiszącym zegarze, by następnie połknąć podłużną tabletkę, która podobno miała pomóc.

Nic nie pomagała.

niedziela, 7 listopada 2021

DMT (ShikaTema)

 



Jej słodki narkotyk, którego nie potrafiła się wyrzec.


Sceny erotyczne - zalecany wiek +18


Patrzyli na światła migoczące w bocznym lusterku. Blond włosy powiewały na wietrze, zostawiając w oddali betonowe pawilony przydrożnych sklepów. Zmarznięte palce, zacisnęła na męskiej klatce piersiowej. Była taka ciepła i unosiła się szaleńczo, kiedy uciekali z miejsca przestępstwa. Temari przekręciła głową, starając się dostrzec wyraz twarzy mężczyzny. Od zawsze uwielbiali ryzyko.
Był młodszy o kilka lat, ciemne włosy miał związane w gęsty kucyk, zielona koszulka opinała mięśnie, pachniał nikotyną. Jego ramię zdobił tatuaż, a na twarz miał delikatny zarost. Piwne oczy skupione były na pokonywanej drodze. Był dla niej osobistym narkotykiem — dimetylotryptaminą.
Pędzili przed siebie. Z każdym pokonywanym kilometrem, dźwięk policyjnej syreny znikał w przestrzeni. Niebieskie, migoczące światła stawały się coraz mniejsze, by w końcu zniknąć. Udało się.

poniedziałek, 1 listopada 2021

Uprowadzona (ItaSaku)





Czarne chmury nad miastem czerwień toczy krew.


Sakura zeszła schodami komisariatu policji w dół w towarzystwie detektywa i sierżanta. Właśnie zakończyła swoje przesłuchanie, które było dla niej wyjątkowo ciężkim i bolesnym przeżyciem. Przestała już płakać, a oczy piekły ją niemiłosiernie, zaczerwienione od wcześniej wylanych łez. Na dole czekała na nią matka, która natychmiastowo wzięła ją w objęcia.
Powolnym krokiem skierowały się do czekającego na policyjnym parkingu samochodu. Chociaż matka starała jej się dodać otuchy, Sakura nie potrafiła zapomnieć tego, co wydarzyło się jeszcze niecały miesiąc temu.
W głowie krążyły jej wspomnienia, blade i mgliste, a później jakby na nowo czuła ten sam ból upokorzenia. Dzisiaj dobitnie powracający w konoszańskim posterunku. Sakura zdecydowała się zeznawać przeciwko swojemu oprawcy.
— A więc — zaczął detektyw Uchiha. — Zostałaś zgwałcona?

poniedziałek, 30 sierpnia 2021

Promyk nadziei ( SasuSaku)

 



Nadzieja jest matką głupców, 
lecz jak każda matka, kocha swoje dziecko.



Wpatrujesz się w niewielki punkt na popękanej szarawej ścianie, na której osiadła cienka warstwa popiołu. Spuszczasz wzrok ciemnych tęczówek na podłogę i lustrujesz wszystkie ubytki w dębowej posadce. Spojrzenie kierujesz na koniec pokoju, w miejsce, w którym kiedyś stało łóżko, a po jego prawej stronie niewielka szafka nocna. Pod południową ścianą znajdował niewielki kuchenny stolik, z jednym, wiekowym krzesłem. Cegły z rozwalonej ściany leżą na osmolonej stercie starych książek, w których zapisano rodowe dzieje klanu Uchiha.
Po Konosze praktycznie nic nie pozostało. Wszędzie unosił się popiół i dym, gdzieniegdzie jarzył się ogień. Wioskę spowiło morze szarości, które było dołujące, tak jak perspektywy na przyszłość jej mieszkańców. Miesiąc temu na Kraj Ognia spadły pierwsze bomby, a teraz wojna nadeszła i do Osady Ukrytej w Liściach. Na początku na powierzchni zostały największe miasteczka i główne miasto, lecz wraz z rozwojem wojny, skala strat wzrastała. Z powierzchni znikały ubogie domy górnicze, większe lokale, pomieszczenia biurowe, niewielkie sklepiki, w których wcześniej można było uzyskać najpotrzebniejsze towary. Rezydencja Pana Feudalnego także została zniszczona.
Wiele cywili straciło życie, a nie liczni, którzy przeżyli uciekli w kierunku gór Asahi. Tak dużo istnień już pochłonęła wojna, a starty miały być jeszcze większe.
Snujesz się po znajomym pomieszczeniu ostrożnie, starając się nie zapaść na spróchniałych deskach podłogi. Opuszkami palca gładzisz pękniętą ramkę, ścierając z niej kurz i pył, pozostałości po jednym z wybuchów. Zwlekasz z opóźnieniem mieszkania, jakbyś chciał jeszcze trochę poczuć się jak w domu. Bo przecież to był twój dom.

piątek, 20 sierpnia 2021

Brzask (JiraTsu)






Organizacja zwana "Brzaskiem" wciąż pozostawała wielkim znakiem zapytania, a z trudem ze zdobytych wcześniej wskazówek Ropuszego Mędrca, niewiele można było przypuszczać, jaki będzie ich kolejny krok. Kilkanaście stron zapełnionych charakterystycznym pismem, wyćwiczonym i dopracowanym, spoczywało teraz na mahoniowym biurku dowódcy Wioski Liścia. Tsunade spoglądała na nie zbyt często niżby chciała, lecz nie potrafiła myśleć teraz o niczym innym. Kluczem do sukcesu, jakim niewątpliwie było zwycięstwo nad organizacją, musiały być zawarte w tych kilkunastu stronach informacje.
Dobiegł ja odgłos pukania. Zapewne Shizune chciała ją zrugać, za tak długie ślęczenie nad zwojami. Zdziwiła się, kiedy w progu ujrzała znajomą, biała czuprynę, należącą do autora tego zbioru. Jiraya stał opierając się o framugę, z nieukrywanym rozbawieniem.
— Zawsze wchodziłeś przez okno — rzuciła, przykładając czarkę do ust z chłodną już herbatą.

poniedziałek, 16 sierpnia 2021

Młoda i piękna

 



Czy nadal będziesz mnie kochać, kiedy nie będę już piękna?


Wzięła głęboki wdech, kiedy usta naznaczały niewidzialną trasę pocałunkami. Jego wargi, teraz ciepłe i miękkie, powodowały dreszcze, przechodzące spazmami całe jej ciało. Silna ręka błądziła po nagim brzuchu, dobywając odsłoniętą pierś. Wstrzymała oddech, nie mogąc wykonać żadnego ruchu. Była całkowicie bezsilna i zdominowana przez jego władcze spojrzenie.
Podniósł srebrzystą czuprynę, a czerwony sharingan zdawał się przenikać jej wnętrze. Chociaż zdawała sobie sprawę, że ich przelotny romans, nie będzie trwał wiecznie, a ze wschodem słońca, Kakashi zniknie, tak, jak ona znikała przed laty.

sobota, 31 lipca 2021

Pan i niewolnik (SasuSaku)

 




Uwielbiał jadeit jej błyszczących oczu. 
Nie potrafił dokładnie stwierdzić, kiedy tak właściwie się w nich zakochał, lecz mógł przysiąc, że były najbardziej zjawiskowymi oczami na świecie. Dwa duże, zielone spodki, przeszywające każdy jego ruch, nawet ten najmniejszy. 
Z całą śmiałością mógł wygłosić twierdzenie, że tęczówki te, były pod niektórymi względami, o wiele bardziej przenikające niż czerwień jego sharingana.
Róż jej kosmyków, powiewał na wietrze, jakby tańcząc niewidzialnego, niemego walca. Mógłby patrzeć na nie godzinami, a ich zapach roznosił się wokoło, powodując, że tracił czujność. Po prostu należał do niej.

Szablon