Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boruto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boruto. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 lipca 2021

Naprawiony

 




Śruba w protezie Siódmego zardzewiała, a zgięcie serdecznego palca wytarło się, uniemożliwiając jakikolwiek ruch. Druga ręka —  lewa, bolała od trzymania śrubokrętu i wkręcania kolejnych części protezy. Gdy w końcu zdążył dokręcić wszystkie pięć śrub, mógł z całą śmiałością jaką posiadał, stwierdzić, że nie potrzebuje konserwacji. Na razie.
Z westchnieniem ulgi spoczął na zielonym fotelu, w którym miał zwyczaj siedzieć, kiedy obserwował z daleka kolejny z dni rodziny Uzumakich. Ze wstrętem spojrzał raz jeszcze na lewą dłoń, odwrócił ją wierzchem do dołu i przyznał, że niczego na świecie nienawidzi bardziej od karmy. Było to jego przekleństwo.
Od kilku lat chłopiec z obrzydzeniem patrzył na ten znak, wyryty magicznym sposobem na wewnętrznej stronie dłoni. Czuł gniew i wściekłość, a po tym przychodził od razu żal. Zdawałoby się, że tamte tragiczne dni już minęły, a w posiadłości hokage może czuć się bezpiecznie. Z kolejnymi dniami powoli, swoim tempem, otwierał się przed nową rodziną, by ostatecznie wyjawić prawdziwe imię najbardziej znienawidzonej przez niego osoby.
Rozprostował plecy, aż fotel delikatnie zatrzeszczał pod ich ciężarem. Nie czul już obecności niebieskich tęczówek Naruto, więc mógł się nacieszyć chwilą wolności. Z westchnieniem pochylił się nad stolikiem, na którego blacie wciąż znajdował się śrubokręt. Czy już zawsze jego życie będzie tak wyglądało? W ostateczności mógłby pozostać w Konosze. Chociaż nie chciał się sam przed sobą przyznać, że wreszcie ma prawdziwy dom.

wtorek, 15 czerwca 2021

Niewinny dotyk (KawaHima)

 


Dla Talona. 


Patrzyła nie niego spod wachlarza, długich, gęstych rzęs, kiedy wychodził z łazienki. Siedziała oparta o poduszki, pogrążona w lekturze jednego z ulubionych kryminalnych autorów. Nie miał na sobie koszulki, a niewielkie krople pozostałej wody, zaznaczały drogę po twardych mięśniach brzucha. W dłoniach trzymał ręcznik, którym chwile wcześniej wycierał włosy. Przerzucił go szybko przez ramię, kierując się w stronę własnego pokoju. Aby do niego dojść musiał przejść korytarz, mijając po drodze jej pokój. Przez otwarte drzwi zauważył, że nieśmiało przygląda się jego osobie, a gdy ich spojrzenia się spotkały, zarumieniona i zawstydzona powstała, aby zamknąć drzwi.
– Dobranoc Himawari  rzekł buńczucznie, tak jakby w dalszym ciągu była małą, pięcioletnią dziewczynką. A przecież niedawno skończyła szesnaście lat.
– Dobranoc Kawakikun  wyszeptała, kiedy dębowe drzwi pokoju zostały zamknięte.
Odłożyła książkę, na stojącą przy łóżku komódkę, aby następnie ściągnąć dresowe spodnie i położyć się w przytulnej pościeli.
Od dawna obserwowała wewnętrzną przemianę Kawakiego, najpierw ostrożnie, spokojnie, na dystans, aby ostatecznie pozwolić, by wkroczył w jej mały wszechświat. Skąd mogła wiedzieć, że mimowolnie, bezwarunkowo się od niego uzależni?

poniedziałek, 17 sierpnia 2020

Tęsknie (BoruSumi) - Dla Talona.




Tęsknie za Tobą, a nic nie boli tak bardzo, jak brak Ciebie.


Z Boruto spotykałam się od dawna. A jeszcze dłużej go znałam.
Jednak, gdy kolejny raz, wstając z łóżka, nie zastałam go w mieszkaniu, chciałam powiedzieć dość. Telefon milczał, nie było żadnej wiadomości do odczytania.
Wiem, że późnej będę tego żałowała, ale chęć sprawdzenia wierności chłopaka była zbyt duża. Otworzyłam laptopa, nacisnęłam odpowiedni klawisz i zalogowałam się do systemu operacyjnego. Przygryzłam wargę, wahając się, czy aby na pewno słusznie postępuję?
-Przecież nie robisz nic złego Sumire.
Szablon